Miejsce spoczynku najpotężniejszej istoty tego świata znalazło się w zasięgu naszych rąk. Sukces, który zawdzięczamy wieloletnim poszukiwaniom stał się naszym przekleństwem. Krzyk i dźwięk spadających kamieni… Tylko tyle pamiętam. Aktywowaliśmy jakąś dziwną pułapkę która w sekundę zniszczyła naszą drogę powrotną. Poczułem pod stopami chłodny piach… Kiedy głosy ucichły a pył całkowicie opadł, komnata zaczęła mienić się kolorami swojego bogactwa. Miejsce, w którym czas jest prawem… W miejscu, w którym największym skarbem jest wolność stoimy my! Odkrywcy Sarkofagu..